... o zyciu ... o kobietach ... o podrozach w czasie i przestrzeni ... o czasie i o przestrzeni ... Przemyslenia i zlosci kobiety mobilnej geograficznie ze juz sama nie wie czasami gdzie jest?!
poniedziałek, 04 czerwca 2018
Agresja i spokoj
No i mnie wyprowadzili. Okazuje sie, ze nawet ja moge sie w koncu wk... zdenerwowac. Grzmotnelam drzwiamy, wyprowadzilam sie z mojego wlasnego kabinetu ku "zaskoczeniu!" innych co w nim zostali i stluklam w impecie pare filizanek, miseczek i kubek do kawy ulubiony mojego asystenta. 

Nastala cisza. 

Zachowanie nie za bardzo "PRO" jak na dyrektora. Ale za to wilekolebne rezultaty:
  • w biurze ciszej i produktywniej;
  • harmonia post-komunistycznej hierarhii zostala wzniesiona na nowo;
  • ucichlo donoszenie drug na druga i kopanie dolkow;
  • okazalo sie ze mozna ze soba rozmawiac nawet jak sie siebie nie za bardzo lubi;
  • no i mamy nowe kubeczki do kawy ;)
Na mnie splynal blogi spokoj i znowu pewnie ze dwa lata wytrzymam bez kopania i bicia. 
11:37, siewasi , Ja
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 20 maja 2018
198/26
No i za malo. 198 to za malo, o 26 za malo. 

Juz byl w ogrodku, juz wital sie z gaska... a gaske szlag trafil, liska tez diabli wzieli. 

Jak w filmach: zwrocilam zawartosc zoladka do toalety, ale niesmak porazki pozostal... i nie wiem jak sie pozbierac, czy pokazac pracownikom ze sie pozbieralam i poporwadzic raz jeszcze, od nowa. 

Jezeli mnie motywacji brak, jak budowac ja w innch?
11:19, siewasi , Ja
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 12 kwietnia 2018
Ludzie, Ludzie i kadry
Powiem tylko: ciezko czasami kiedy biurko dyrektora za blisko pracownikow, bo w dupach sie przewraca. Ze tu wszyscy kombinuja, to wiadomo - taka kraina i uroda gospodarki, ale zeby tak sie panoszyc... 

Przykrecam kurki i stwarzam dodatkowy dystans tam... gdzie trzeba. 

Mentalne "zabawy" mnie wykanczaja. 
13:52, siewasi , Ja
Link Dodaj komentarz »
środa, 28 lutego 2018
Wakacje
Jak planowac, to planowac. Jak sie klocic, to sie klocic. Ale zeby o wakacje? 

Jedno chce nic nie robic, zadkowac sie w piasku i poczytac, drugie zeby byl basen i plac zabaw, a trzecie chce kulinarnie autem sie powloczyc po dzikich plazach i wioskach. Jedno chce domek z kominkeim, cisze i spokoj, kiedy drugie chce all-inclusive comfort ze SPA, a trzecie pod namioty z ogniskiem. 

Po dwoch dniach ciszy i takich samych "cichych" awantur stanelo "ruskim" targiem na:
  • pol-stacjonarny i pol-objazdowy luxury Cypr w Maju zamiast Sycylii (ale nie odpuszcze...)
  • weekend w lesie z kominkeim i jagniecina i basenem miejscowo na Ukrainie w Maju
  • dzikosc serca, Guiness i pustkowia Irlandii agroturystycznie w Lipcu (narazie tylko w planach)
  • konne bezdroza, toasty i khaczapuri (kluczowe slowo: sama!!!) w Gruzji we Wrzesniu
  • plaza z elementem slonca i refleksji w Izraelu w Listopadzie. 
Jak juz zaplanowalam, to jeszcze sie okazalo ze A. by chciala do Polszy (!!!) - Sierpien oraz ze B. ma dwa tygodnie wolnego i cos trzeba zaplanowac - tez Sierpien. 

Teraz tylko powiedziec w pracy i spadamy ;)
wtorek, 20 lutego 2018
Plazowiczka
No i sie dowiedzialam. Tydzien w Aplach Wloskich z grupa 27 kolezanek ze stodiow z "ogonami" dzieci i UK mezow z akcentem ;) zaliczony. Chorowal kazdy conajmniej jeden raz, spil sie kazdy tez conajmniej jeden raz, dzieci odmowily posluszenstwa tez conajmneij jeden raz. Kazdemu z osobna. 

Po tygodni walki z zywiolem (czyt. dziecmi) i jazdy na nartach (czyt. starania sie je ubrac bez "bribes" z czekolady i prince polo czy tez pizzy) stwierdzila: 
  • Siwa: fajna ta A. ale troche leniwa...
  • Aneta: narciarka z A. kiepska, nie po mamie...
  • Jacek; uparciuch, nie wiem czy da sie z tym walczyc
  • McWajda: masz BEACH BABY, a Tobie trzeba sobie ski team stworzyc, bo nie masz buddy na narty...
  • Siwa: no wlasnie, beach baby!
Wiec co? Za rok zima to my na plaze czy moze dla A. lezak na stoku i drink ze slomka.... 
środa, 07 lutego 2018
Grochem o sciane
Od malego wychodzilo mi "udawanie" choc w kameralnym gronie, bo scena straszy. Teraz na droroslo tez wychodzi, a do tego po 1.5 roku konferencji, wywiadow, prelekcji tremy juz nie ma. 

Przed kazdym wiekszym wydarzeniem, czy spotkaniem przechodze "boss coaching" przez pracownikow, najczesciej zastepcy. Bywa wiec tak:  

  • "boss coaching" przed spotkaniem u glowy frakcji politycznej w tutejszym parlamencie: "play important and scary!"
  • "boss coaching" przed wizyta glowy komiteta ds. bankowosci i finansow miejscowego parlamentu: "be BIG boss! ili wazny sowiecki dyrektor co nic nie rozumie"!
  • a dzis z rana, przed spotakniem Guvernatora Banku Centralnego: "speak only English, do not say you from Poland after that controversial IPN bill and pretend not to understand any Russian!" 
A ja co? Wchodze spozniona jak sowiecki dyrektor na spotkanie i zaczynam sie tlumaczyc z braku wizytek po Ukrainsku... 

Tlumaczowi opadly rece, mnie tez ... 
14:13, siewasi , Ja
Link Dodaj komentarz »
środa, 31 stycznia 2018
Tyle sie dzieje...
... and the "State of (our) the Union" is strong ;)
12:32, siewasi , My
Link Dodaj komentarz »
środa, 10 stycznia 2018
Zjadlo mi
Internet zjadl moj wykrzyczany polityczny zalosny post, ktory pewnie nie wszyscy by dobrze przyjeli, wiec rozumiem, ze powinnam sie powstrzymac od komentarzy o mieszkancach kraju "miodem i 500+" plynacym. Tak wiec pozostanie. 

P.S. Trzech Kroli i tak nikt by do Polski nie wposcil... 
P.S. W sumie, to nawet i Jezuska i jego rodzicow tez nie... 
P.S. Po co sie wogole wyglupiac z orszakami i tolerancja... 
09:17, siewasi , My
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 09 stycznia 2018
Breaking news.
No i sie wydalo, w koncu. Jest moc, jak w orszaku na trzech kroli. 
09:19, siewasi , Ja
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 04 stycznia 2018
Zmije i kasztanowce
Wieczorem wcieram: 
  • masc na opuchlizne - obita na lyzwach kosc ogonowa
  • masc z kasztanowcem - na przeciazone na plywalni kolano
  • masc z antybiotykiem - na niegojace sie sznity z piekarnika (sezon wypiekow zakonczony z ofiarami)
  • masc zmijowa - palec gdzies ubity miedzy kolacja, a prysznicem. Problem ze nie pamietam kiedy i gdzie, a chodzic nie moge. 
  • masc na glowe - dla pamieci brak ;)
Mowia ze jak boli, to jeszcze zyje. Do dupy (masc do wcienania na to tez jest). Wszystko jeszcze przed nami!
 
Happy New Year! 
piątek, 22 grudnia 2017
No i znowu...
Swieta. Przemyslenia glebokie jak bakal wina, zdecydowanie pozytywne. Zyczenia swiateczne tez w tym samym tonie. 

No wiec tak: 
  • skoro cieplej nie bedzie bo byc nie moze, to zeby smacznie i zdrowo i rodzinnie. 
  • no i zeby sie po Polsku nie narobic, zeby potem nie narzekac.
  • mniej tradycyjne, bardziej rodzinnie. 
  • Mniej porzadkow, wiecej relaksu i czasu dla siebie. 
  • Fryzjer tak, karp w wannie zdecydowanie nie. 
  • Mniej umartwiania, wiecej radosci - do koled moza i wypic, i zatanczyc ;)
poniedziałek, 27 listopada 2017
"Wet Bar" z widokiem na morze
"Wet bar" podbil nasze serca w Jumeriah - z widokiem na morze i dzieciecy brodzik, zimnym piwem i orzeszkami cashews opieczone w wasabi i byriani, a w tym czasie dupa sie moczy non-stop, a A. bawi sie z kolega z St.Petersburg (no comments). Rewelacja!

Piegi opalone, A. wymoczona, ksiazka przeczytana, butelka wina wypita. 

Za rok Turkey (holiday) in Turkey. 
środa, 08 listopada 2017
Sypiemy sie
Zycie nabralo tempa, a ja wykolowana bije rekordy dentystyczno - chorobowe. Winne jak zwykle tempo i listopadowa pogoda, oczywiscie. Pastajanny brak slonca za oknem, pomimo przyjemnych jeszcze temperatur, dobija wewnetrznie. 

Indyk w tym roku na plazy w 30C ciepla. Nawet jak odelci, nie bede narzekac. 


poniedziałek, 30 października 2017
Halloween
Bawimy sie w przebiernaki juz od piatku. Pytam dziecko:
  • Kim chcesz byc na Halloween Party w szkole?
  • Chce byc czarownica, ale dobra bo ja przeciez tez jestem dobra. 
  • ...
I tak spedzilam pol niedzieli biegajac po deszczu od sklepu do sklepu szukajac akcesorii na "dobra wiedzme". 
czwartek, 26 października 2017
Paczka
Dialogi Matki z Corka:
  • Mamoooo, Mia ma malego brata i Nastia ma malego brata i Reese tez ma malego brata. Dlaczego moja dostawka sie spoznia? 
  • Kochanie, to nie tak...
  • Mamooo, ale to poczta sie spoznia czy on sie gdzies tam zgubil?
  • Kochanie, nie kazdy moze miec braciszka. 
  • Aaaaa.... 
  • Ale skoro nie masz to Mama i Tata maja dla Ciebie wiecej czasu. 
  • I co jeszcze?
  • Mozemy tez wiecej podrozowac po nowych fajnych miejscach i od czasu do czasu zaszalec. 
  • ...
  • ...
  • W takim razie, ja chce loda czekoladowego i bajke?
wtorek, 24 października 2017
Kaczka (bez podtekstu)
Po prostu. Jezeli chodzi jak kaczka, kwacze jak kaczka to kaczka, a nie bocian. To tak dla wyjasnienia tym, ktorzy boja sie zapytac o to co takie oczywiste i widoczne. 

Ptak to ptak. Oby do wiosny. Bedzie ich wiecej. 
16:54, siewasi , Ja
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 08 października 2017
Smaki
Lubie DOBRZE zjesc, craz bardziej lubie. Dobrze znaczy elegancko: smacznie i ladnie podane, powoli, bez pospiechu, z nutka niedosytu. Wlasciciel B. Ukrainskiej restuaracji "Kanapa" gdzie tak wlasnie sie je, otworzyl nowe miejsce "Ronin" gdzie brunch wyglada jak ponizej. Dzieci maja osobna sale, zajecia z gotowania i art-club, a rodzice relaksuja sie przy takich pysznosciach: 

 
No i wyladowalam w Wisconsin. Wczoraj i juz mam kryzys. Na sniadanie zimna twarda jajecznica, jakies ziemniaki i "slodycze" - gofry, muffiny, platki z czekolada i inne przetworzone wynalazki. A to przeciez kraina Land'O'Lakes i wyrobow z mleka, szczegolnie serow i jogurtow. Nic. 

Jedyne dobre z tego, ze nie bede sie najadac bo nie ma czym. 
niedziela, 24 września 2017
Wspomnienia
Slow brak. Tak pieknie i tak boli, czego wielu mi zapewne zyczy. Udalo sie! To "woodo doll" kto w biurze ktos powiesil dziala. I tylko "koni zal ...!"


Fuck life!
Fuck life. Simply put.
20:30, siewasi , Ja
Link Dodaj komentarz »
piątek, 22 września 2017
Lato (babie)?
Byl niedosyt lata w wakacje, wiec mamy teraz. Wrzesien przy 27C i sloncu. Tylko jeden dzien odswiezajacego deszczu i burz. W zasadzie to iscie wiosennie, no i te grzyby. Borowki sprzedaja "bagaznikami" babuszki na rogu ulicy. Smaczna ta "wiosna". 

Na co dzien "oramy": partnerzy, donorzy i inne projekty. Polityka i "skoki" - cienka jak babie lato nitka balansu miedzy dobrem a zlem. Mam ochote "poorac" ale nie wypda, wiec tylko wyjasniam.

Ostatnie spotkania w stolicy Polszy wysokiego szczebla pozostawily niesmak, tak zreszta jak sama stolica i jej nastroje. (Calkowicie) nie moje, a wypada sie "utozsamic" z urzedu. 

W pocieszeniu na horyzoncie slonce w Dubaju i deszcz w Brukseli! Oby do zimy... ma byc stulecia. 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 35
Archiwum
Dodatki na bloga